Wielu z was na pewno używa jakiegoś oprogramowania do szyfrowania danych(TrueCrypt,FileVault,BitLocker,dm-crypt etc.). To chyba normalne, że chcemy by nasze informacje były bezpieczne i nie dostały się w niczyje nipowołane ręce. Nawet jesli ukrywamy tylko niecenzuralne zdjęcia z imprez przed rodzicami to z nadzieją, że nigdy nie ujrzą światła dziennego. Szyfrowanie odbywa się za pomocą klucza, wg którego dane są odszyfrowywane(zwykle jest to jakies hasło albo plik). Cała procedura w uproszczeniu wygląda tak: mamy zaszyfrowane dane na dysku, wprowadzamy klucz (haslo,plik), który jest przechowywany w pamięci RAM , na jego podstawie dane zostają odszyfrowane w locie, a przy zapisie zaszyfrowane. Wiedząc, że pamięć RAM jest ulotna i po wyłączeniu komputera dane na niej są wymazywane, wydaje się to bezpiecznym rozwiązaniem. Czy aby napewno?
» Czytaj dalej: Szyfrowane dane nie do końca bezpieczne.
Dziś chciałbym się zająć polskim kodowaniem napisów w
Gdy zaczynałem swoją przygodę z linuksem, napotykałem na przeróżne niedogodności i problemy. Było to zwykle spowodowane moimi przyzwyczajeniami z Windows. Jedną z moich bolączek była obsługa obrazów płyt cd. Wiele razy zdarzało się, że pobrałem z internetu np obraz jakiejś nowej dystrybucji i nie wiedziałem czym go wypalić na płytę. O ile z iso w linuksie nie bylo problemu większego, to z obrazami w formacie nero i alcohola (nrg i mdf) sa kłopoty. Chciałbym zebrać wszystkie praktyczne informacje, które mogą ułatwić przetwarzanie danych w tych formatach.
Mnożą się wirusy, które z łatwością opanowują przenośne pamięci USB i instalują się w systemie, nie potrzebując do tego nawet naszego działania. Wystarczy zarażonego pendrive’a podłączyć do portu a dzięki funkcji Autoodtwarzania dysków, domyślnie włączonej w Windows, robal zagnieździ się w systemie. Dla osób takich jak ja, które nie korzystają z programów antywirusowych lecz cenią bardziej prewencję, jest to kłopotliwe.
Godzinę temu Firefox zgłosił mi, że dostępna jest nowa wersja. Zatwierdziłem, poczekałem, zinstalował się. Z satysfakcją stwierdzam, że zmiany widać. Przede wszystkim developerzy Firefoxa dopieszczają zarządzanie zakładkami, co w 3 becie było żałosne, w 4 trochę lepiej, teraz hula jak należy. Strony ładują się szybciej (czuję to w GMail), jest nowa ikona Strony startowej (tak mi się wydaje) i zniknął skrót do niej z paska zakładek. Co jeszcze zmieniło się w Beta 5 można przeczytać
Mają miejsce
Zaktualizowałem skrypt gdy tylko dowiedziałem się, że finalna wersja jest dostępna. Mam jeszcze problemy z lokalizacją, pewne szczegóły się pozmieniały, ale i tak poszło łatwiej niż się spodziewałem. Z radością stwierdziłem, że wszystkie wtyczki odpaliły bez problemu. Muszę przetestować nowy edytor i dodawanie zdjęć. Póki co jestem zadowolony!